Remigiusz Skrzypiec - opinie - Gdańsk, Gdynia, Cytolog, Ginekolog, Położnictwo

Skrzypiec Remigiusz, lek.
Spec. ginekolog położnik, cytolog

Wideokolposkopia, krioterapia, USG

Telefon kontaktowy: 

0 603 64 33 21

Dane adresowe: 

80-292, Gdańsk, Góralska 3
również
81-388, Gdynia, Armii Krajowej 44 lok. 310

Dni i godziny przyjęć: 

na telefon

Uprawnienia tego lekarza możesz sprawdzić w Centralnym Rejestrze Lekarzy
Gabinet utworzony: 2008-07-10 16:54, Aktualizacja: 2008-07-10 16:55
Jeśli chcesz aby, z opisu tego gabinetu, zniknęła sekcja podobne gabinety, to Wyróżnij gabinet

Opinie o Remigiusz Skrzypiec

Zniknęła Twoja opinia? Jeśli się zarejestrujesz, to dowiesz się dlaczego tak się stało...

Nie polecam wręcz odradzam

Nie polecam wręcz odradzam i przestrzegam. Niemiły nic nie wyjaśnia, nie.odpowiada na pytania zapomina po co tam w ogóle jest. Dziwne przerwy między pacjentkami. Kiedyś czekałam na wizytę 2 godziny. Ciągle rozbił badania na czystość pochwy i ciągle coś wychodziło. Jeden antybiotyk. Drugi ... wykrył coś czego w ogóle nie miałam. Odradzam tego lekarza

Witam, Chciałam opisać

Witam,
Chciałam opisać swoją historie związaną z tym lekarzem, pierwsze co mogę stwierdzić, ten lekarz, nie nadaje się na lekarza ginekologa. Byłam jego pacjentką przez około 1,5 roku i przez 1,5 roku leczył mnie na jakieś bakterie w pochwie, zapisując cały czas ten sam antybiotyk (gynalgin). Rozumiem 2,3 razy przepisać ten sam ale przez 1,5 roku ? !!! Przypuszczam również że lekarz sam mógł mnie zarażać jakąś bakterią, bym była ciągłą jego pacjentką. W końcu za to dostają pieniądze. Być może ten lekarz nie ma za dużo pacjentek i tak sobie radzi z powiękrzaniem swojej wypłaty. W rzeczy samej chodziło o to, bym ciągle miała bakterie i zmuszona była do kupowania antybiotyków (gynalgin).
Z tego co mi wiadomo, to lekarz odradza podmywania się w środku pochwy oraz jej irygacji, by nie zakłócać flory bakteryjnej. Moje wizyty u Dr. wyglądały tak: wymaz z pochwy, tydzień przerwy do czasu następnej wizyty, wynik - bakterie i recepta na antybiotyki za około 50 zł (gynalgin) i tak przez 1,5 roku wyglądały moje wizyty. Nie dość że zostałam oskubana z pieniędzy, to pogorszył mi się stan zdrowia, z którego mi teraz ciężko się wyleczyć. Można to podzielić: Wizyta - czystość - antybiotyk - po tygodniu kontrolna wizyta - antybiotyk - kontrolna wizyta - wymaz itp ( tak przez 1,5 roku ! ).
Któregoś dnia po wizycie u doktora, oczywiście po antybiotykoterapii i badaniu na czystość pochwy, zaznaczam - że odrazu po wizycie, zaczęła piec mnie pochwa, starałam się szybko pojechać do domu by zrobić coś, co przyniesie mi ulgę, więc poszłam się podmyc i tak szczerze mówiąc coś mnie tchnęło, by w środku pochwy również się umyć i ku mojemu zdziwieniu, wyciągnęłam z niej coś w kształcie czegoś kręconego, przeźroczysto-szarawego, było bardzo kruche i skruszyło mi się to w ręce. w pierwszej chwili pomyślałam sobie jak to mogło się tam znaleźć, przecież ja sobie sama nic do niej nie wkładałam, bez zastanowienia pomyślałam, że to mógł lekarz specjalnie mi tam zaaplikować jakiegoś wirusa, a teraz już się domyślam i uważam że specjalnie zdrowe kobiety zarażają, żeby mieć pacjentki i żeby koncerny farmaceutyczne zarabiały pieniądze.
Jak to możliwe, żeby lekarz, który tyle lat studiował, nie pomyślał o tym, że skoro tyle czasu jednym lekiem leczy i nie wyleczył, to nie przepisał mi innych tabletek. Po prostu już te bakterie się uodporniły a on i tak zapisywał zawsze te same i drogie tabletki. Teraz zmagam się dalej z tym samym, tylko że przeniosło się to zapalenie na: łechtaczkę, wargi sromowe oraz odbyt. Nawet nie raczył i nie chciał przeleczyć mojego partnera. Wiedział, że będę wracać do niego, ponieważ wiedział co robi. Skąd coś niewyjaśnionego mogło znaleźć się w mojej pochwie zaraz po badaniu.
Być może w laboratorium robią gotowe takie wirusy i lekarze też za to pieniądze dostają, lecz tego nigdy się nie dowiemy. Coś tu jest nie tak, poprostu sami chcą decydować kto i ile ma żyć, kto ma mieć dziecko a kto nie, od kogo wyciągać pieniądze. Im nie zależy na naszym zdrowiu, tylko na tym, aby jak najwięcej ludzi było chorych, by zasilały konta koncernom farmaceutycznym , prywaciarzom, cmentarzom i zakładom pogrzebowym. Zauważcie, ilu ludzi choruje, ilu ludzi ma problem, ilu lekarzy wpycha w nas tabletki nie martwiąc się o skutkach, ile jest reklam i to same na temat tabletek ?!.
Proszę, przestrzegam Was przed tym czy innym lekarzem. Jeżeli któryś lekarz leczy was zbyt długo tym samym antybiotykiem i nie daje to rezultatów, radzę jak najszybciej zmienić lekarza, bo dla mnie jest to zbyt podejżane. Zauważcie że lekarz nawet nie raczył poinformować mnie o tym , jaka to bakteria i na co jest już uodporniona, tylko informował mnie zawsze że mam bakterie a jak chciałam się dowiedzieć czegoś więcej, to się tak naburmuszył, taki był wściekły że ja o cokolwiek jego pytam, byłam przerażona tak bardzo że bałam się o cokolwiek pytać (każda wizyta taka była).
Ważne dla niego było to, by wepchnąć mi następny antybiotyk, wyjałowić mój organizm, wziąć numerek o który na początku prosi, bo za nas dostaje pieniądze , za wypisaną receptę dostaje pieniądze.
Jestem zniesmaczona tym co robią lekarze tacy jak on, ponieważ przysięgał bronić życia ludzkiego. Jawnie mnie czymś zaraził !!!!

Witam. Chciałam opisać

Witam.
Chciałam opisać swoją historie związaną z tym lekarzem, pierwsze co mogę powiedzieć i stwierdzić, ten lekarz nie nadaję się na lekarza ginekologa, byłam jego pacjentką przez około 1,5 roku i przez półtora roku leczył mi bakterie w pochwie zapisując cały czas ten sam antybiotyk, zamiast mi już po 3 razie zapisać inny ciągle przepisywał mi ten sam, uważam również że lekarz sam mnie zarażał jakąś bakterią bym przychodziła i i ciągle brała i kupowała antybiotyki. Jak wiem lekarz odradza podmywania się w środku w pochwie by nie zakłócać flory bakteryjnej. Moje wizyty wyglądały tak : wymaz z pochwy do czasu następnej wizyty krem za 35 zł potem wynik i antybiotyki za około 50 zł i tak przez 1,5 roku, nie dość że oskubał. Któregoś dnia wracam do domu po wizycie u doktora oczywiście po antybiotykoterapii i badaniu na czystość pochwy, zaznaczam że odrazu po wizycie zaczęła boleć mnie pochwa, szybko pojechałam do domu i poszłam się umyć tak szczerze mówiąc coś mnie tchnęło by w środku pochwy również umyć i wiecie co wyciągnęłam z pochwy coś w kształcie loda kręconego, szarawe i kruche, wyciągnęłam to i ta pałeczka czy jakiś wirus skruszył mi się w ręce w pierwszym momencie myśłałam że tak sperma czy coś innego mogło to zrobić ale przecież to niemożliwe, a teraz już wiem że specjalnie zdrowe kobiety zarażają żeby mieć pacjentki i żeby koncerny farmaceutyczne zarabiały pieniądze, specjalnie mnie przez tyle czasu zarażał a przy okazji ja swojego partnera co się wyleczyłam i wracałam do niego mówił ze czystość pochwy ok a po 1 stosunku znowu to samo bo po otarciu członka w pochwie automatycznie ta bakteria kruszyła się w członku uważam że świadomie mnie zarażał. Jak to możliwe żeby lekarz który tyle lat studiował nie pomyślał że skoro tyle czasu jednym lekiem leczy i nie wyleczył że nie przepisał mi innych tabletek. Po prostu już te bakterie się uodporniły a on zapisywał zawsze i drogie te same tabletki. teraz zmagam się dalej z tym samym tylko że przeniosło się to zapalenie na łechtaczkę i wargi sromowe oraz odbyt. Nawet nie raczył i nie chciał przeleczyć mojego partnera. Wiedział że będę wracać do niego, ponieważ jawnie mnie ZAWIRUSOWYWAŁ. Skąd taka pałeczka skręcona mogła znaleźć się w mojej pochwie zaraz po badaniu. Być może w laboratorium robią gotowe takie wirusy i lekarze też za to pieniądze dostają, lecz tego nigdy się nie dowiemy. Coś tu jest nie tak, poprostu sami chcą decydować kto i ile ma żyć, kto ma mieć dziecko a kto nie, od kogo wyciągać pieniądze, im nie zależy na naszym zdrowiu tylko na tym aby jak najwięcej ludzi było chorych by zasilały konta koncernom farmakologicznym , prywaciarzom, cmentarzom, zakładom pogrzebowym. Zauważcie ile ludzi choruje ile ludzi ma problem ilu lekarzy wpycha w nas tabletki nie martwiąc się o skutkach ile jest reklam i to same na temat tabletek. Proszę przestrzegam was przed tym czy innym lekarzem, jeżeli któryś lekarz leczy was zbyt długo tym samym antybiotykiem i nie daje to rezultatów radzę jak najszybciej zmienić lekarza. Zauważcie że lekarz nawet nie zrobił żadnych badań związanych jaka to bakteria i na co jest już uodporniona. Ważne dla niego było to by wepchnąć mi następny antybiotyk, wyjałowić mój organizm, wziąć nr o który na początku prosi bo za nas dostaje pieniądze , za wypisaną receptę dostaje pieniądze. Jestem zniesmaczona tym co robią lekarze tacy jak on, przecież przysięgał bronić życia ludzkiego. Jawnie mnie zarażał !!!!

Ze względu na masowe

Ze względu na masowe zjawisko, jaki Pani tutaj opisuje, proszę ten materiał przysłać mailem na adres podany w moim komentarzu z dopiskiem, że zgadza się Pani do udostępniania swoich materiałów do publikowania i ewentualnie po zebraniu większej ilości takich pacjentów, do przystąpienia w postępowaniach procesowych. Bo tutaj odszkodowania powinny oscylować w setkach a w zależności od skali przestępstwa, w milionach PLN/zł.

Też nie wiem skąd się

Też nie wiem skąd się biorą te negatywne opinie.Tyle lat jestem stała pacjentką doktora. .I większość kobiet w mojej rodzinie również pacjentami dr.Remigiusza Skrzypiec.Nigdy nie spotkałam się z negatywnym zachowaniem doktora wręcz przeciwie.Bardzo miły,wyjaśniający cierpliwie wszystko.Mało jest takich lekarzy.

Panie zastanówcie się nad

Panie zastanówcie się nad wyborem tego lekarza. Wszystkie negatywne opinie są tu potwierdzane konkretnymi przykładam natomiast pozytywne już nie... coś o tym świadczy...

Absolutnie potwierdzam

Absolutnie potwierdzam negatywne spostrzeżenia odnośnie tego lekarza. Sama miałam tę wątpliwą "przyjemność" korzystać z wizyt u niego jak jeszcze przyjmował w przychodni na Burzyńskiego w Gdańsku. Wyniosły, często niegrzeczny, z komentarzami nie na miejscu. Pamiętam kiedyś zaprosił sobie studenta medycyny(ponoć) aby uczestniczył przy badaniu ginekologicznym w trakcie mojej wizyty, co prawda zapytał mnie na samym początku czy zgadzam się na jego obecność ale cała sytuacja i tak skończyła się dla mnie nieprzyjemnie. Odmówiłam, powiedziałam wprost do skrzypca i do "studencika", że się nie zgadzam na obecność osoby 3-ciej w trakcie badania. "Studencik" wielce obruszony moją odmową wyszedł do pokoju rejestratorki ale i tak wrócił niby po coś w momencie kiedy już byłam na fotelu w wiadomej pozycji, przeszedł obok nas, obrzucił mnie pogardliwie wzrokiem (..także w tym miejscu), zrobił chamowatą, kpiącą minę i powolnym krokiem wrócił do pokoiku obok. Zostałam upokorzona, a Skrzypiec nie kiwnął nawet palcem, nie zwrócił mu uwagi, nie zostałam przeproszona. Wtedy nie byłam nawet w stanie na niego nakrzyczeć bo najzwyczajniej w świecie odjęło mi mowę. Z przychodni na Burzyńskiego ponoć go wyxxerdolili bo pacjentki się często skarżyły, przenieśli go na Startową w Gdańsku ale tam prawie nikt nie chciał do niego chodzić. Teraz jak widać przyjmuje w Gdyni. Radzę się dobrze zastanowić zanim zdecydujecie się na wizytę u niego, szkoda nerwów.

większość opinii, mówi o

większość opinii, mówi o zachowaniu tego lekarza.
Zgodze sie jest gburowty, grubiański oraz NIE CIERPLIWY. Nawet sie nie usmiechnie.
Byłam dzis u niego, jest chetny do robienia badań ale do pacjęta podchodzi jak książe, dobrze że jeszcze sie odezwie.
Jak zakończe leczenie to poszukam nowego lekarza. Skandal by w tych czasach lekarz tak podchodził do pacjeta.
Doktorze skrzypiec jest Pan lekarzem-człowiekiem nie KSIĘCIEM, elitą za jakiego sie Pan, chyba uważa.

Bardzo wulgarny lekarz.

Bardzo wulgarny lekarz. Prowadzenie ciąży w jego przypadku odbywa się bardzo nieprofesjonalnie. Badania (krew, mocz, itd.) co 4 miesiące, ciągła zmiana terminu porodu, a co najważniejsze nie wydaje zwolnienia lekarskiego na poczet ciąży, ponieważ uważa, że kobieta może pracować praktycznie do rozwiązania. W piątym miesiącu zmieniłam na ginekologa prywatnego gdyż na jednej z wizyt strasznie był wyrachowany i na każde zadanie pytanie odpowiadał "to normalne co pani mi głowę zawraca". Odradzam z własnego, nieprzyjemnego doświadczenia. Zgadzam się z opinią niżej. W moim przypadku nie musiałam mówić, że mam złe wyniki, ale te same badania analizował na każdej wizycie, a powinien kierować mnie na następne....

Jak najbardziej polecam

Jak najbardziej polecam doktora. Jest przemiły, przesympatyczny i nawet zabawny!!! Nie wiem co tu robią te negatywy? Chodzę do niego już jakiś rok i za każdym razem wszystko wyjaśnia tłumaczy, miałam krioterapię i też jak bolało to odczekał, nawet rysunki mi rysował, żeby wyjaśnić co jak działa. Miałam wiele przygód z ginekologami w tym kobietami, ale ten jest najlepszy. Po za tym spóźnienia-ok ale tak jest nawet u pediatry!!!:O

Pan przyjmuje w gabinecie

Pan przyjmuje w gabinecie rodem z 2 wojny światowej, żadnego sprzętu USG pomimo, że wizyta prywatna i bardzo droga (180 zł!!!). Na zadawane pytania odpowiada w stylu "a po co pani to wiedzieć". Jak dla mnie lekarz może być gburowaty o ile nadrabia to swoją kompetencją, ale ten Pan zdecydowanie przesadził. Do kompetencji- mam wątpliwości. Mam ostateczny dowód na to, że nie można ignorować negatywnych opinii na takich portalach. Wyszłam z założenia, że nie może być tak źle, a jednak.

jestem w 23 tygodniu ciąży

jestem w 23 tygodniu ciąży i wcześniej chodziłam do innego lekarza prywatnie , ponieważ miał urlop zapisałam się na wizytę w przychodni do tego lekarza .Nigdy więcej ! Zdecydowanie odradzam , szkoda , że wcześniej nie znalazłam tych opinii bo na pewno bym dziś tam nie szła , ale niesety mam nadzieję , że ktoś się nauczy na moim błedzie. Już nie chodzi czy ten lekarz jest miły czy nie , bo może to być subiektywne , ale jeżeli mam złe wyniki to chyba powinien coś doradzić , bo to że wynyki są złe to mu sama musiałam powiedzieć ! mam nadzieję że już nigdy w życiu nie będę miała z nim do czynienia , a mój mąż w najbiższym czasie się do niego wybiera ...by porozmawiać jak kulturalnie traktuje się kobiety w ciąży

OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM

OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM !!!
- kiedy czytam pozytywne wpisy na temat faceta, to zastanawia mnie czy sam sobie przypadkiem ich nie pisze.
Miałam tą nie przyjemność być jego pacjentką, dodam ciężarną.
Skandaliczne zachowanie jako lekarza, chamstwo do potęgi, z przychodni robi swój prywatny folwark /DZIWI MNIE FAKTY, ŻE DYREKCJA OWEJ PLACÓWKI W GDYNIA TOLERUJE TEN "PRZYPADEK"/, ignorancja w stosunku do pacjenta i jeszcze wiele negatywnych epitetów można by tu przytoczyć. Pod kątem prowadzenia ciąży - KOLEJNY SKANDAL...
Spóźnienia na porządku dziennym i ani razu słowa przepraszam.
Po pierwsze pogaduchy z paniami położnymi /które swoja drogą przy pierwszej wizycie tak dokładnie spisały dane, że wychodziło na to, że w 4 m-cu ciąży powinnam już lecieć na porodówkę hm...-cóż kiedy się przy tym wszystkim plotkuje z 3 innymi paniami -przecież można się pomylić !!!/ później spokojnie należy wypić kawę, następnie w gabinecie wykonać kilka telefonów a na samym końcu ŁASKAWIE PRZYJĄĆ PACJENTA - i tak zarejestrowana byłam na 8.00 a przyjęta zostałam po 9.00. Wydawać by się mogło, że te czasy juz mineły - ale NIE !!! Proponuję zastanowić się p. Skrzypcowi nad rezygnacją z pracy, bo niczego dobrego dla pacjenta nie wnosi a tylko doprowadza do szewskiej pasji swoim brakiem kompetencji i skandalicznym zachowaniem.
Także drogie Panie Z DALEKA Z DALEKA w/w.

Gorąco polecam dr Skrzypca.

Gorąco polecam dr Skrzypca. Pełen profesjonaliizm. Nie przyjmuje juz na Niedzwiedniku (wielka szkoda).

Zdecydowanie zgadzam sie z

Zdecydowanie zgadzam sie z wiekszoscia opinii! Spoznienie pol godziny i nawet slowa "przepraszam"! Wielka łaska i pretensje, ze pacjentka chce skorzystac z Jego porady lekarskiej. Bylam raz i wiecej tam nie wroce! Humory jak perska ksiezniczka. Lekarz ma byc lekarzem, ktory ma rozumiec, ze pacjent nie przychodzi, bo jest zdrowy i sie nudzi tylko potrzebuje konkretnego i milego podejscia do swojego problemu, niezaleznie od tego, czy przyjmuje w ramach NFZ czy prywatnie. Jak Mu sie praca dla NFZ nie podoba - niekt Go do tej pracy nie zmusza. Nie polecam!

ja byłam dzisiaj na drugiej

ja byłam dzisiaj na drugiej wizycie u dr Skrzypca ,moim zdaniem jest konkretny to co ma powiedzieć to powie i wszystko . Polecam

Nie zgadzam sie z

Nie zgadzam sie z negatywami, byłam u dr pierwszy raz w przychodni i jestem zadowolona, grzeczny, poswięca dużo czasu na zapoznanie się z problemem, przeprowadza dokładne badania, ogólnie ok., a miałam obawy idac na badania do przychodni. Może jednak coś się zmieniło :)
Osobiście polecam :)

ODRADZAM!!!! Pierwsza wizyta

ODRADZAM!!!! Pierwsza wizyta była jedną z najgorszych jaka mi się przytrafiła. Kiedy powiedziałam, że biorę tabletki antykoncepcyjne i mam w związku z tym pytania, lekarz całkowicie mnie zignorował, nie pozwolił dojść do słowa, zaczął w bardzo arogancki sposób krytykować mnie. Początkowo myślałam, że to z troski o pacjentkę, żeby odradzić tabletki. Zlecił kilka badań, z uwagi na konsekwencje terapii antykoncepcyjnej, oczywiście posłuchałam. Jednak kiedy przyszłam na drugą wizytę było jeszcze gorzej. Zachowanie nie różniło się niczym od pierwszego - arogancja, chamstwo. Lekarz zachowywał sie jakby nienawidził tego co robi, dosłownie jak zgorzkniały tetryk. Na moje pytanie, dotyczące badań, odpowiedział bardzo opryskliwie, stwierdził że szkoda mu na to czasu i odesłał mnie do NFZ-u. Jak mu powiedziałam, że przecież to on jest osobą, z którą mam kontakt i która powinna udzielić mi pomocy, w konsekwencji usłyszałam że wszędzie są reklamy i mogę sobie przeczytać, no i tradycyjne "szkoda mi na to czasu". KOSZMAR! Skąd się biorą tacy "lekarze".

A skąd się biorą takie

A skąd się biorą takie aroganckie , chamskie pacjentki ?Pan dr Skrzypiec odpowiedział b. dobrze.

Bardzo NIE POLECAM!!!

Bardzo NIE POLECAM!!! Chodziłam do tego pana prywatnie, ale mimo to jestem bardzo niezadowolona. Pan jest niemiły, wręcz arogancki, właściwie to nigdy nie wiedział co zrobić, co zapisać, tylko przy każdej wizycie zalecał badanie poziomu czystości pochwy- dodatkowe 25zł- z którego nigdy nic nie wynikało a 25zł w portfelu mniej. Kiedy popołudniu dzwoniłam po wyniki zawsze mówił, że wszystko wporządku a przy najbliższej wizycie kolejny raz musiałam robić badanie bo jak sam powiedział do mnie kiedyś wręcz krzycząc: "przecież mogła się pani czymś zarazić nawet przed chwilą!!!" A przecież to nie o to chodzi, żeby takie badanie robić codziennie, najlepiej kilka razy. Jak sie później dowiadywałam to badanie naprawdę nic nie wykrywa. Poza tym jest bardzo niemiły, miałam czasem wrażenie jakby niecierpiał swojej pracy. A przecież kiedy idziemy do ginekologa to oczekujemy czegoś zupełnie innego. Nie polecam tego lekarza, byłam u niego kilka razy, ale wkońcu stwierdziłam, że to nie mam sensu. Szkoda nerwów, tym bardziej, że ten lekarz naprawdę nie jest jakiś wybitny. Zastanówcie sie poważnie zanim sie zdecydujecie na wizytę u pana Skrzypca..

A ja nie polecam .Jest

A ja nie polecam .Jest niemiły i gburowaty.
Badania np. USG chętnie zrobi w swoim prywatnym gabinecie ale nie w przychodni bo "nie ma na to czasu".

Bardzo polecam dr Skrzypca!

Bardzo polecam dr Skrzypca! Jest bardzo sumiennym i dobrym lekarzem ginekologiem! Lepszego nie ma w całym trojmiescie!

Napisz opinię

  • Dozwolone tagi HTML: <strong> <cite> <i> <b> <ul> <li>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

CAPTCHA
Pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zapobiec spamowi.
Image CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka (wielkość liter ma znaczenie).

Konto użytkownika

Aby się zalogować przejdź na stronę: Strona logowania