lek.med.Tadeusz Denisso - opinie - Warszawa, Onkolog

rak płuc, nowotwory glowy i szyi, guzy lite(trzustka, nerki, żołądek, przełyk)

Telefon kontaktowy: 

22 641 53 00, 22 643 45 03

Dane adresowe: 

Onkolmed - lecznica onkologiczna
ul. Nowoursynowska 139L (ul. Rosoła róg Płaskowickiej)
02-776 Warszawa
recepcja@onkolmed.pl

Dni i godziny przyjęć: 

pon. 15.00-19.00

Uprawnienia tego lekarza możesz sprawdzić w Centralnym Rejestrze Lekarzy
Gabinet utworzony: 2011-02-03 14:10, Aktualizacja: 2011-02-03 14:10

Ranking lekarzy

Wiecej podobnych lekarzy: Onkolog Warszawa
Jeśli chcesz aby, z opisu tego gabinetu, zniknęła sekcja podobne gabinety, to Wyróżnij gabinet

Opinie o lek.med.Tadeusz Denisso

Zniknęła Twoja opinia? Jeśli się zarejestrujesz, to dowiesz się dlaczego tak się stało...

Arogant i cham jakich mało.

Arogant i cham jakich mało. Potwierdzam.

Unikać tego lekarza jak

Unikać tego lekarza jak ognia. Wszyscy moi przedmówcy mają rację. Ja sam przekonałem się na własnej skórze czym ten lekarz powinien się zajmować.
Zgłosiłem się do niego w stanie rozległego zawału a on wymyślil sobie że to bóle reumatologiczne chrząstki odsierdziowej, po czym przepisał leki i wysłał do domu. Żyję bo wracając zadzwoniłem ostatkiem sił po karetkę, która zabrała mnie do szpitala. Lekarze w szpitalu pytali mnie czy nie chcę przypadkiem takiemu "panu" założyć sprawy, bo tacy ludzie pomylili się z powołaniem.

Lekarz, którego należy

Lekarz, którego należy omijać szerokim łukiem .... straszny gbur arogancki wobec pacjenta... a jego diagnoza u lekarza do którego udałem się po 7 dniach (z Centrum Onkologii na ul.Roentgena 5) została całkowicie wyśmiana. A wręcz lekarz nie wierzył, że onkolog mógł takie bzdury wygadywać.

Mój Tata zmarł przez tego

Mój Tata zmarł przez tego lekarza. Został wykryty u mojego Taty rak języka w stanie póżnym. Został skierowany na chemię do tego lekarza. Tata został pobierznie zbadany i zdecydowano się na najsilnijsza chemię. We wtorek wypuszczono Tate do domu, nie zrobili żadnych badań, nie dali osłony mimo błagalismy o zastzryki. Wypuszczono nas bez leku na wymioty, wrcaliśmy po niego w srodę. W piątek keidy było już żlę, dzwonilismy ze jest coś żlę,on przepisał leki w tabletkach ( sami załatwialismy kroplówki do domu i zastrzyki przeciwywymiotne. Tata zmarł w niedziele w szpitalu na wstrząś septyczny. Lekarz gdy zobaczyl wyniki, zrobione pzred śmiercią Taty, stwierdzil, że spadły białe krwinki i tego sie spodziewał. Jak zarzucilismy mu, że nie dopełnil sowich obiowiązków, zaczal podnosic głos i mówić, że tak wygląda rytuna. Zyjemy w chorym kraju, że po chemii, wizyta kontrolna jest po tygodniu nie po 2 dniach. a jak chcielismy dodatkowe leki, to pwoiedział, ze nie daje nic na zapas. Uważajcie na tego lekarza, bo może zabić Wam bliskich.

Napisz opinię

  • Dozwolone tagi HTML: <strong> <cite> <i> <b> <ul> <li>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

CAPTCHA
Pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zapobiec spamowi.
Image CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka (wielkość liter ma znaczenie).

Konto użytkownika

Aby się zalogować przejdź na stronę: Strona logowania