Publiczny Ośrodek Zdrowia. Szpital Psychiatryczny W Zaborze - opinie - Zabór, Psychiatra

Publiczny Ośrodek Zdrowia. Szpital Psychiatryczny W Zaborze
punkt pobrań Zabór

Telefon kontaktowy: 

068 327 40 48

Dane adresowe: 

ul. Zamkowa  1
66-003 Zabór

Uprawnienia tego lekarza możesz sprawdzić w Centralnym Rejestrze Lekarzy
Gabinet utworzony: 2009-06-04 02:29, Aktualizacja: 2009-06-04 02:29

Ranking lekarzy

Wiecej podobnych lekarzy: Psychiatra Zabór
Jeśli chcesz aby, z opisu tego gabinetu, zniknęła sekcja podobne gabinety, to Wyróżnij gabinet

Opinie o Publiczny Ośrodek Zdrowia. Szpital Psychiatryczny W Zaborze

Zniknęła Twoja opinia? Jeśli się zarejestrujesz, to dowiesz się dlaczego tak się stało...

WITAM. POPEŁNIŁAM BŁĄD.

WITAM. POPEŁNIŁAM BŁĄD. MOJE DZIECKO TAM TRAFIŁO.CHCIAŁAM MU POMÓC, POLEPSZYĆ ,NAPRAWIĆ TO CO SIĘ ZEPSUŁO.SILNA SUGESTIA ZE STRONY NAUCZYCIELI ,I ZASTRASZENIE MNIE MÓWIĄC ŻE JEŚLI NIC SIĘ NIE ZMIENI TO DZIECKO MOŻE TRAFIĆ DO POPRAWCZAKA,SPOWODOWAŁAO ŻE CHCIAŁAM DZIECKO RATOWAĆ,Z RESZTĄ TO NIE JEDYNY RAZ KIEDY PRUBOWAŁAM POMÓC,JEŻDŻĄC PO PSYCHOLOGACH I PORADNIACH.JA NIE JESTEM PEDAGOGIEM,ALE TO NIE ZNACZY TEŻ ŻE ZŁYM RODZICEM PO PROSTU NIE OTRZYMAŁAM DO TEJ PORY FACHOWEJ POMOCY,A MOJE DZIECKO NIE JEST ZDEMORALIZOWANE PO PROSTU NIE RADZI SOBIE W PEWNYCH DLA NIEGO TRUDNYCH SYTUACJACH I RADZI SOBIE W TEN A NIE INNY SPOSÓB.
FAKTYCZNE POTWIERDZIŁO SIĘ PARĘ RZECZY,DZIECKO POWIEDZIAŁO O LEKACH I ZASTRASZANIU,ŻE DZIECI JAK SĄ NIEGRZECZNE TRAFIAJĄ DO ŚMIERDZĄCEGO POKOJU W KTÓRYM JEST ŁÓŻKO,DO KTÓREGO PRZYWIĄZYWANE JEST DZIECKO NA 24GODZINY Z RĘKAMI DO GÓRY,MÓWIŁ ŻE KOLEGA OPOWIADAŁ,ŻE TO MU ZROBILI,MAM NADZIEJĘ ŻE ZDĄŻĘ,ŻE ANI TO ANI INNE STRASZNE RZECZY MOJEGO DZIECKA NIE SPOTKAJĄ.

DZIEKUJĘ ZA OPINIE

DZIEKUJĘ
ZA OPINIE

Ja bylem tam w marcu 2013

Ja bylem tam w marcu 2013 roku i nie polecam nikomu, gdy tam bylem mialem ze soba telefon z aparatem, nie bylem świadomy iż nie można posiadać owego sprzętu, dlatego jak gdyby nigdy nic zaczalem sobie ladowac telefon, inni zobaczyli u mnie telefon poszli mnie podkablowac na co personel zareagował bardzo ostro, zabrali mi telefon, i przywiazali mnie pasami do łóżka. Jak tak leżałem, przyszedl ordynator Krzysztof K. i zaczał śmiać mi się w twarz że pisze jakiś tam protokół o tym że musieli przywiązać mnie do łóżka z powodu że bylem agresywny a nie z prawdziwego powodu że posiadalem telefon. Po tej akcji na drugi dzień wezwał mnie do siebie i powiedział że jak wytrzymam tam 2 tygodnie to będę mógł wrócić do domu a on wystawi mi nieskazitelna opinię, nie majac za bardzo wyboru zgodzilem się na to, ale... gdy upłynęły te 2 tygodnie zapytałem kiedy wreszcie będę mógł wrócić do domu, wtedy zostałem poinformowany że pobyt w tym psychiatryku trwa minimum 3 miesiace i nie zrobią dla mnie wyjątku. Wtedy rodzice wypisali mnie na własne żądanie, a ordynator wystawił mi opinie chyba najgorszą z możliwych w ramach zemsty że się wypisałem. W dodatku podczas pobytu w tym ośrodku był tam taki chłopak o imieniu Arkadiusz, jak przyjechał tam był normalnym kumatym chłopakiem, a w wyniku "leczenia" po tych psychotropach zaczął zachowywać się jak niedorozwinięte dziecko, wtedy personel zwalił wszystko na wyimaginowane ADHD i zaczeli sie starać o odesłanie go gdzie indziej. Natomiast tam jest jeszcze inna grupa, dzieci do max 10 lat, (oddzialy spotykaly się na wspólnych posiłkach) te dzieci wygladały jak wytresowane szympansy w zoo, zero w nich bylo zycia, (najprawdopodobniej odurzali je jakimis psychotropami zeby nie przeszkadzaly, w dodatku jak juz ktoś tutaj pisał papierosy... Papierosy to tak naprawdę wierzchołek góry lodowej, bo w gre wchodza również dopalacze, trawka i mocniejsze substancje, radze omijać ten bajzel szerokim łukiem

Hej wszystkim, Mam na Imie

Hej wszystkim, Mam na Imie Marta i mam 19 lat teraz sama zostanę mama, takze przeżyłam tam pewna swoją historie. I zwracam sie do Rodziców, waszych dzieci. Jesli oddacie tam swoje dziecko zrobicie błąd, tak naprawde to jest wasza wina gdybyscie umieli wychowac dziecko, to by tam nie trafiło. Oddajecie tam swoje dzieci bo jestescie bezradni, ale czy to jest wyjscie z sytuacji? Wiecie co wasze dzieci maja potem w glowach? Samobójstwo, bo tylko to im pomaga zapomniec o tym miejscu. Wszyscy Rodzicie sie wypowiadają, ale o czym? Skoro nie przezyliscie tego co tam bylo,jedynie mozecie sie modlic zeby wasze dzieci was znienawidzily, tak jak ja swoja matke, 4 lata z nia nie rozmawiam za to ze nie potrafia mi okazać ciepla domowego, w tloku kochajacych osob. Dlatego przyzekam ze wychowam swojego dziecko najlepiej jak tylko potrafie, i dostanie to, czego ja nie zastalam w swoim dzieciństwie.

PROSZĘ O UWAGĘ !!! Do

PROSZĘ O UWAGĘ !!! Do wszystkich matek, ojców, dyrektorów szkół, opiekunów. Nigdy nie wysyłajcie swoich dzieci, młodzieży to tego "szpitala". Jest to miejsce, w którym pielęgniarki kompletnie nie interesują się pacjentami, lekarze widzą tych pacjentów raz na tydzień a czasami i rzadziej, a pomimo tego bez konsultacji z lekarzem faszerują pacjentów lekami- tylko po to by były ospałe i nie przeszkadzały. To miejsce, w którym małe dzieci muszą nauczyć się palić by nie być poniżane czy bite, a nawet i zastraszane. Ten szpital rujnuje młodych ludzi. Wysyła zagubionych i zapoznaje ich z degeneratami przez co sami stają się gorsi niż byli przed przyjęciem. Małżeństwo- Doktor i pani doktor Ryngiel to staruszkowie, którzy są na oddziale rzadko i nie mają w ogóle czasu dla pacjentów. Nie ma mowy o stałych spotkaniach z psychologiem(grupowa 'terapia'-20 osób, dzicz jak na lekcji w gimnazjum to nie terapia). Dodatkowo, pacjenci muszą uczęszczać do czegoś co oni nazywają szkołą. Zwłaszcza dzieci, które jeszcze nie zostały zdegenerowane przez stałych bywalców bardzo boją się tego co dzieję się na takim korytarzu szkolnym. Rzucanie butami, bicie się-wszystko to, w czasie kiedy nauczyciel niby ma dyżur. Właśnie, nauczyciele od wszystkiego- jest ich kilku, każdy "uczy" z 3 przedmiotów. Taki pobyt to cofnięcie w rozwoju edukacji dla młodego człowieka.
Apeluję do wszystkich by pod żadnym pozorem nie umieszczały młodych ludzi w tym jak i w jakimkolwiek innym szpitalu. Dorośli, pamiętajcie- jeżeli dziecko ma jakieś problemy to jest tylko i wyłącznie wasza wina. Gdyby miało miłość, zrozumienie i ciepło w domu to nie musiało by lądować w wariatkowie.
Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej, proszę o napisanie numeru telefonu, skontaktuję się, pozdrawiam ;)

Prosze o telefon jutro o ile

Prosze o telefon jutro o ile to mozliwe .Moja wnuczka od wczoraj jest w tym szpitalu przez swoja matke.Boje sie o nia

Witam, może niedługo i ja

Witam, może niedługo i ja tam trafię, więc jeżeli dowie się Pani czegoś, proszę o napisanie opinii na forum, dziękuję i pozdrawiam.

Jestes juz w tym

Jestes juz w tym szpitalu?Jezeli mozesz zadzwon do mnie to wszystko Ci powiem.Pozdrawiam.tel.508816590,Jutro mam czas po 15 tej.

Jestes juz w tym

Jestes juz w tym szpitalu?Jezeli mozesz zadzwon do mnie to wszystko Ci powiem.Pozdrawiam.tel.508816590,Jutro mam czas po 15 tej.

zAPOMNIALAM PODAC NR

zAPOMNIALAM PODAC NR TELEFONU 508816590

szkola chce zebym wyslala

szkola chce zebym wyslala tam syna tylko dlatego ze rozrabia w szkole

Gorszych bzdur nigdy nie

Gorszych bzdur nigdy nie czytałam. Jacy lekarze staruszkowie ?? Poza tym nazwisko złe, więc jak Pani nie wie niech się nie wypowiada publicznie i to o najlepszej lekarce w całej Polsce !! !! Te bzdury są wzięte pewnie z ubarwionych opowieści dziecka tej Pani z Gorzowa. ŻAAAL !!!

Rzeczywiście wielka

Rzeczywiście wielka różnica - Ryngiel, Ryngier* - każdy wie o co chodzi. Jakiej pani z Gorzowa ?

Oto moja mała historia...

Oto moja mała historia... Trafiłem tam z powodu nie chodzenia do szkoły i złego zachowania wobec rodziców no i małego uzależnienia od komputera. Skierowała mnie tam najpierw szkoła byłem tam 3 tygodnie... Zero poprawy 2raz wysłał mnie tam sąd tym razem nie na oddział A tylko C o tyle mojego szczęścia bo to co się wyprawia na A przechodzi wszelkie granice... DEGENERACI!! Za 2 razem byłem peny miesiąc i co? Nic w ogóle nie pomogli nawet nie przepisali prawidłowych leków.. Katastrofa.. Większość mnie biła i poniżała miałem wtedy 13 lat.. Nabawiłem się więcej problemów niż miałem a opiekunowie? Nie wystarczy ze kradną to jeszcze nic ich nie interesuje...tylko aby odbębnić swoje i do domku co jeszcze.. 2 doktorów na dodatek mąż i żona na ok. 100 dzieci hah! To się nadaje na parszywą 20.. Potem mama wysłała mnie do Pieszyc i tam byłem aż 3 miesiące i nie wspominam najgorzej :) dzieci ze swoimi problemami wielu doktorów, psychologów miałem tam zdać egzaminy klasyfikujące promocję do 2 gim. Wszystko nadrobiłem i zdałem po powrocie do domu jestem innym człowiekiem mam 15 lat. Nie polecam zaboru tylko pogorszycie sprawę no chyba że dziecko pali i umię się znaleźć wśród zdemoralizowanych dzieci.. Wysyłacie na własną odpowiedzialność to tyle z mojej strony Ps pisze z telefonu :)

W Zaborze opieka wygląda

W Zaborze opieka wygląda tak ze nikt nas nie pilnuje xd przez co zaszłam w ciążę tam z jednym z pacjentów :) ale nie było źle, milo wspominam ten pobyt :)

Dzisiaj pojechała tam moja

Dzisiaj pojechała tam moja koleżanka, strasznie sie boje że wróci całkiem inna i będzie tylko gorzej ! gdy czytam te wszystkie komentarze (dobra i złe) to nie wiem w co wierzyć. Boje się o nią !

Witam wszystkich, byłem w

Witam wszystkich, byłem w Zaborze na oddziale A w 2010 roku dwa razy po dwa miesiące za nieuczęszczanie do szkoły. Z tymi ostrzeżeniami do końca się nie zgadzam. Co prawda nauczyłem się tam palić papierosy i na początku było ciężko, ale później nie mogłem się z ludźmi, którzy też tam byli rozstać. Na prawdę miło wspominam te czasy. Taka mała rada dla tych, którzy mają tam trafić. Na początku jest ciężko to wiadomo, ale gwarantuje wam, że nikt nie będzie was tam bił czy gnębił, jeżeli będziecie w porządku dla innych. Początki są ciężkie, nie można tam "kozaczyć" jak tylko się tam przyjedzie, bo takich to tam nie lubią. Oczywiście żadnego donoszenia na innych, że palą w ubikacjach i tak dalej i tak dalej bo to tylko pogarsza sprawę. Jak już się zaklimatyzujecie poznacie parę ciekawych osób to jest na prawdę bardzo fajnie! trzymajcie się w grupie i nie dajcie sobą pomiatać to nic wam nie będzie tam groziło :) Uprzedzam tylko, że jest bardzo duże parcie na papierosy, ludzie potrafią sprzedawać ciuchy za parę papierosów lub jedzenie np zupki chińskie i tak dalej. Jak ktoś pali to polecam nie dawać pieniędzy na papierosy komuś komu się nie ufa, bo raczej tych papierosów nie zobaczycie. Co prawda na spacerze ucieknie do sklepu i je kupi, ale sobie wszystkie przywlaszczy i powie, że go złapali i mu zabrali czy coś ;)
Z własnego doświadczenia mówię - jeśli nie palicie to nie zaczynajcie tam palić! wiem, że papierosy uspokajają, ale ja żałuję teraz, że zacząłem palić, bo nie mogę teraz rzucić ;)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie szczególnie z 2010 roku oddział A.
Nie bójcie się Zaboru, będzie dobrze :)

Dodam jeszczę pare

Dodam jeszczę pare rzeczy.
Po pierwsze nauczyciele -
Są na prawdę bardzo spoko pan od informatyki bardzo wyluzowany, a dyrektor tamtej szkoły też wporządku.
Po drugie jedzenie -
Wiadomo, jedzenie w szpitalach do najlepszych nie należy, ale nie było tak źle nie mam co narzekać.
Opiekunowie -
Większość wporządku, ale każdemu spodoba się kto inny także nie ma co dyskutować. I wiadomo trzeba być spoko dla opiekunów, a oni będą w porządku w stosunku do Ciebie.
Oddział A ma często zwłaszcza latem bardzo fajne spacery poza teren szpitala. Pamiętam, że byliśmy na bardzo luźnym spacerze bodajże 10 kilometrów w jedną stronę, było bardzo fajnie :)
Oddział C jest bardziej zamknięty i może spacerować tylko po terenie szpitala.
Latem jest bardzo fajny basen miło wspominam wypady na niego, było wręcz ZAJEBIŚCIE :)
Obok basenu jest dużo hmm chyba czereśni z tego co pamiętam bardzo dobre swoją drogą :)
Skarpetki i bielizne pamiętam, że często się myło samemu w zlewach i wieszało na grzejniku do wyschnięcia wieczorem, ale można też oddawać rzeczy do prania, ewenualnie jak ktoś do Ciebie przyjeżdża to można mu dać część do wyprania i przywiezie Ci następnym razem :)
W oddziale A są trzy grupy. Z tego co pamiętam(a minęło 4 lata, więc mogę sie mylić) to jest tak :
Pierwsza grupa to mężczyźni starsi, druga grupa mężczyźni młodsi i trzecia grupa to kobiety.
Pokoje mężczyzn są troszkę dalej od pokojów kobiet i w nocy pilnują, aby jedni nie chodzili do drugich(z doświadczenia dla ciekawskich dodam, że jak chcesz to dasz radę się prześliznąć niezauważonym).

Ludzie co wy wogule pszecie

Ludzie co wy wogule pszecie o tym zaboże? ja tam byłam i było zajebiście. Nienażekałam na opieke i na doktora storzka. Tak jak ktoś wczesniej wspomniał że poznał wiele fajnych ludzi, ja też tam poznałam pełno wiary i dotej pory mamy kontakt ze sobom. No jeśli ktoś nieumie sie wtłoczyć w tłum i zakumplować sie no to już jego problem jest. Mnie tam nikt niebił, nikarcił, niewyzywał i przedewszystkin niefaszerował lekami, wienc niepiszcie głupot bo jak ja bym mogła wrucić tam bo bym wruciła bo było spoko

byłam tam 2 mies.na oddz. b

byłam tam 2 mies.na oddz. b . tam jest strasznie spacery po 90 km. codziennie tym bardziej zimą to już wolę gniezno byłam a co do tego burdelu to dawali nam

Nie dziwie się cała pani

Nie dziwie się cała pani Gosia reszta wpożo

No witam jestem mamą 3 synu

No witam jestem mamą 3 synu 2 lata temu trafił muj tam 10 letni syn zaburzeniami zachowania i emocji jako matka martwił am się o jego los ale po 2 miesięcznym wdrażeniu leczenia syn stał się dobrym kochanym dzieckiem przeżyłam choć różaniec było ciężkie mam mętlik w głowie bo 27 odworze swego 8 letniego syna zaburzenia osobowości i mieszanym zachowania i emocji do tego doprowadź lekarz psychiatra dzieci z Legnicy dr kozak dużo osob na p.dr narzeka.

co ty gadasz dziewczyno ja

co ty gadasz dziewczyno ja tam byłam i było spoko

Zawiozłam tam syna 2

Zawiozłam tam syna 2 tygodnie temu, ma 13 lat, jest na oddziale B , znalazł sie tam tylko dlatego że nie chciał chodzić do gimnazjum i dostał kuratora. O tym szpitalu poinformował mnie pedagog szkolny , nie realizowanie obowiazku szkolnego moze skończyć sie ograniczeniem praw rodzicielskich i nie wiem co dalej, czy byłby zabrany do osrodka opiekuńczego . Boje sie bo to już jest sąd a oni mogą dużo namieszać w życiu. I dlatego go tam zawiozłam żeby go jak to sie nazywa zdjagnozowali.Syn w szkole ma opinie spokojnego i taki jest , nie popadał w konflikty , no jest uzalezniony od komputera i to moze być przeczyną też że przestało mu zależeć na edukacji. W Zaborze ma być dwa miesiące, on może tego nie wytrzymać, faszerują go lekami , został pobity dwa razy . Obawiam sie ze dajac go tam jako matka wyrzadziłam mu ogromną krzywde. Moze ktoś znalazł sie w tym miejscu z powodu nie chodzenia do szkoły i był zabrany przez rodzica wczesniej z Zaboru zanim wydano diagnoze, czy sad ma prawo nakazać mi umiescić go tam z powrotem . Syn już zrozumiał swój bład że nie chodził do szkoly , to miejsce jest dla niego karą- wielka karą.Chciałabym zabrac go po dwóch tygodniach, boje sie o niego żeby mu sie tam cos nie stało , tam sa ciągle jakieś wyzwiska i bicie.

Też mnie pani psycholog tam

Też mnie pani psycholog tam skierowała z powodu właśnie nie chodzenia do szkoły .. Byłam tam tylko jedną noc i to okropna dziura .. Też miałam dostawać te ich psychotropy i zaszczyk bo mi napisali agresywna przy przyjęciu . Ale czy płacz i mówienie , że chce się do domu to jest bycie agresywnym to jest chore ale dla nich to chyba jakieś inne patrzenie na świat .. Nie polecam tej dziury

Byłam na oddziale A. Jest

Byłam na oddziale A. Jest tam bardzo fajnie choć niektóre opiekunki są wredne gdy pierwszy raz przyjechałam tam za próbę bałam sie wszystkiego ale sie wkręciłam nauczyłam sie mieć własne zdanie i samodzielności ... gdy ostatnio tam byłą siedziałam prawie 3 miesiące i nie żałuje wyszłam parę dni temu i bardzo tęsknie za wszystkimi było fajnie nie było kogoś kto był niżej wszyscy byli na poziomie takim samym parę sprzeczek w 1 grupie i 2 oraz 3 ale muszą być jakieś sprzeczki nie dawaliśmy sobą pomiatać przez nowych trzeba wejść twardo postawić na swoje ... pokazać że nie można sobą pomiatać a cie zaakceptują ale nawet takie osoby które przyjeżdżają zagubione pomagamy im sie odnaleźć i sie wkręcają w towarzystwo tylko trzeba parę dni na ogarniecie sie i nie możecie ukrywać tylko otworzyć sie nikt nei będzie sie śmiać pokazać jakim sie jest naprawdę ale też na początku nie można udawać kozaka bo takich sie za bardzo ni lubi ... może obiady nie są za dobre w końcu takie jak w szpitalach ale jest okej można sie przyzwyczaić zazwyczaj nowi są zagubieni nic nie jedzą ani nie rozmawiają ale później jest fajnie i nie chcesz wyjeżdżać ... to moja opinia i pewni będzie taka sama ludzi na tym pobycie co byli ze mną :P

WIEASZ NAPISZ COSI JA SIE

WIEASZ NAPISZ COSI JA SIE NAZYWASZ TAM BYŁ TOTALNY HARTKOR I HARTKOR PATRYK SOLASZ

Ja terz tam byłe arz 8 raz

Ja terz tam byłe arz 8 raz i hujn i zajebisicie bło rurznie błm tam jako 13 latek prszraz a ma teraz 20 lat napisz patryka solarz hhartkor jea

wkoncu znalazlem strone

wkoncu znalazlem strone .bylem tam dwa razy i do tej pory mam ochote by spalic ten zamek ,namieszali mi w glowie i faszerowali lekami,powinni zrobic wywiad i zamknąc ten syf

czytam i myślę jestem mama

czytam i myślę jestem mama syna który trafił tam 10 razy bo jak pogotowie wozi z zg to tam nie polecam leczenia dzieci w tym miejscu Ryngielowie nie wiedza co robja nie maja pojęcia jak pomóc opisałam ich tez w gazecie regionalnej a obecnie jestem na etapie odszkodowania za działania leczenie- są momenty ze rodzic czuje bezradność oczekuje pomocy ludzie ale nie tam poznań warszawa ale nie zabór oni naprawdę nie pilnują nie czuja krzywdzą nie tylko dzieci ale cale rodziny długo by pisać nie można nic nie zrobić trzeba walczyć im więcej opini zgłoszeń jest rzecznik praw dziecka pacjenta róbcie coś a nie komentujcie

Napisz opinię

  • Dozwolone tagi HTML: <strong> <cite> <i> <b> <ul> <li>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

CAPTCHA
Pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zapobiec spamowi.
Image CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka (wielkość liter ma znaczenie).

Konto użytkownika

Aby się zalogować przejdź na stronę: Strona logowania